Aaaa! Zostaliśmy mianowani Królem PĄCZKÓW!

23/02/2017

Aaaa! Zostaliśmy mianowani Królem PĄCZKÓW!

❤️ Dziękujemy!

Przeczytajcie jak przebiegał konkurs w Gazecie Wyborczej:

Gazeta Wyborcza, Michalina Bednarek
22 lutego 2017 | 15:50

"Znamy króla pączków z Katowic. Pomogli nam popularni blogerzy i Top Chef"


Kupiliśmy pączki i zaprosiliśmy na degustację ludzi, którzy na jedzeniu znają się najlepiej. Po długotrwałym smakowaniu tuż przed tłustym czwartkiem wskazali faworyta.

Zapytaliśmy 10 przypadkowych osób, gdzie w okolicach śródmieścia Katowic można kupić najlepsze pączki. Wskazali cztery lokalizacje: Tradycyjną Pączkarnię „Słowik” przy ul. 3 Maja, Starą Pączkarnię także przy ul. 3 Maja, Pączkarnię na skrzyżowaniu al. Korfantego z Katowicką oraz cukiernię Michalski przy pl. Miarki.

Trzy z czterech osób wskazują na Piekarnię Michalskiego.


We wtorek naszą redakcję odwiedzili: Top Chef Marcin Czubak, Aleksandra Czapla-Oslislo z bloga Ostryga i Marcin Ceran z bloga Pojedzone. Z synem Filipem zawitał też do nas Marcin, który prowadzi blog Chochlą po Łapach. No i zaczęło się smakowanie pączków.

Marcin Czubak, Ola i Marcin z Chochlą po Łapach wskazali na pączki z piekarni Michalskiego. – Czuć w nich starą, dobrą recepturę. Pączki są bardzo domowe i widać, że ktoś dba, aby były dobrze wykonane. Podoba mi się też gruby, wilgotny lukier na górze – mówił Marcin.

Ola zwróciła uwagę na kolor ciasta. – Jest bardziej żółte od innych. Mam nadzieję, że to nie efekt dodania składników chemicznych, a żółtek czy masła. Ogólnie wrażenie robi najlepsze. Ciasto nie jest tłuste, mimo to wilgotne – podkreślała.

Marcin z Chochlą po Łapach także się z tym zgodził. – To jest bardzo dobry pączek, choć gdyby jego konkurent z Pączkarni przy Katowickiej nie był tak przyklapnięty, u mnie pewnie by wygrał. Zadecydowały szczegóły – dodał.

Za to Marcin Ceran na pierwszym miejscu postawił Pączkarnię z ul. Katowickiej. – Najbardziej smakowało mi ciasto w tym pączku, do nadzienia także nie miałem zarzutów. Życzyłbym sobie, żeby wszędzie sprzedawano takie pączki – mówił. Na drugim miejscu w jego rankingu uplasował się Michalski. – Ciasto było bardzo miękkie, a nadzienia aż nadto. Pozytywnie – podkreślał.

Pączkarnia z ul. Katowickiej na drugim miejscu, trzeci Słowik
Trójca, która pierwsze miejsce przyznała Michalskiemu, na drugim zgodnie umieściła Pączkarnię z ul. Katowickiej. Marcin Czubak stwierdził, że nieco czuć drożdże, ale za to nadzienia było dużo i było całkiem dobre. – Ładny kolor i smak nieco różany, choć jakby przełamany wiśnią. Ogólnie jestem za, choć są bardzo słodkie. Lepiej byłoby go przełamać czymś kwaśnym – mówił kucharz.

Ola miała podobne zdanie. – Lubię, kiedy nie muszę szukać nadzienia w pączku, a w tym dodatkowo wyczuwam truskawkę. W tym pączku nadzienie aż wypływa i to cieszy. Podoba mi się lukier i pulchność tych pączków, aczkolwiek są one nieco zbyt tłuste – stwierdziła blogerka.

Za to Marcin z Chochlą po Łapach zwrócił uwagę na odpowiednią wilgotność ciasta. – To po prostu dobry, tradycyjny pączek – mówił.

Trzecie miejsce zajęła Tradycyjna Pączkarnia „Słowik”. Marcin Czubak pochwalił pączki za strukturę ciasta, choć stwierdził, że mogłoby być więcej nadzienia w środku. – Dobry, ale tłusty, a nadzienie bardzo słodkie, choć wyczuwam kwaśny dodatek. To mi się podoba – powiedział.

Ola również stwierdziła, że ciasto jest lepsze nawet w dotyku i łatwiej się je gryzie. – Ciekawy jest też pomysł dodania skórki pomarańczowej do lukru, choć mogłoby być jej więcej – stwierdziła.

Według Marcina z Chochlą po Łapach pączkom ze Słowika brakowało wilgotności. – Smakowało za to nadzienie i lukier – mówił. Marcin Ceran także zwrócił uwagę na suchość. – Szkoda też, że lukier odpada – zauważył.

Czwarte miejsce zajęła Stara Pączkarnia
– Zaraz po przekrojeniu pączka zaskoczył mnie kolor farszu. Był bardzo jaskrawy i można odnieść wrażenie, że nadzienie jest sztuczne. Taki „syntetik”. Między nadzieniem a ciastem jest wolna przestrzeń, a to oznacza, że pączek był nierówno smażony. Nie ma on smaku polskiego pączka, choć zakładam, że na ciepło mógł smakować o wiele lepiej – mówił Marcin Czubak.

Ola także nie była zadowolona z koloru nadzienia. – Nawet nie mam szminki w takim kolorze. Muszę też przyznać, że rozmiar jest dla mnie powalający. Wolę mniejsze pączki. Brak lukru, a w zamian cukier puder spowodował, że pączki są suche – stwierdziła Ola, która także przyznała Starej Pączkarni czwarte miejsce.

Pozostali blogerzy zwracali uwagę na te same rzeczy. – Po pierwsze cukier puder na pączku nie jest dobrym pomysłem, lukier sprawdza się o wiele lepiej. A całość wychodzi zwyczajnie sztucznie – mówił bloger z Chochlą po Łapach. A pomysłodawca Pojedzone wskazał, że pączek wydaje się napompowany. – Mam wrażenie, że za kilka godzin byłby chrupiący. A przecież nie o to chodzi w pączkach. Mają smakować nie tylko na ciepło – powiedział.

 

Cały tekst: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21402704,znamy-krola-paczkow-z-katowic-pomogli-nam-popularni-blogerzy.html